Publikuj, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Posted in:

„Terytorialsi” z Podkarpacia zwyciężyli w WOT

„Terytorialsi” z Podkarpacia ponownie udowodnili, że są najlepsi w Wojskach Obrony Terytorialnej  i zwyciężyli w konkursie na „Wojskowego kierowcę roku 2019”.

 Na lubelskim terenie Dowództwo WOT w dniach 8-9 maja br. zorganizowało III etap konkursu na „Wojskowego kierowcę roku 2019”. Zawodnicy rywalizowali w kilku konkurencjach. Rozpoczęcie zawodów nastąpiło po rozwiązaniu teoretycznego testu z przepisów ruchu drogowego przez zgłoszonych uczestników. Następnie walka przeniosła się na tor przeszkód, który został przygotowany przez organizatora w konkurencjach: dla motocykli, samochodów osobowo-terenowych oraz ciężarowo-terenowych.

Reprezentacja 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej zwyciężyła III i ostatni etap konkursu na „Wojskowego kierowcę roku 2019” wyprzedzając zespoły 8. Kujawsko-Pomorskiej BOT i 4. Warmijsko-Mazurską BOT.

Klasyfikacja indywidualna naszych zawodników w poszczególnych konkurencjach przedstawia się następująco:

– motocykl: ppor. Tomasz MGDOŃ z 31. Batalionu Lekkiej Piechoty Rzeszów – 1 miejsce,
– samochód osobowo-terenowy: szer. Piotr KAPUŚCIŃSKI z 32. Batalionu Lekkiej Piechoty Nisko – 2 miejsce,
– samochód ciężarowo-terenowy: szer. Marcin KURYŁO z Kompanii Logistycznej w Rzeszowie – 7 miejsce.

***

3. Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej im. płk. Łukasza Cieplińskiego ps. „Pług” powstała w pierwszym etapie formowania Wojsk Obrony Terytorialnej. W skład brygady wchodzi pięć batalionów lekkiej piechoty rozmieszczonych w Rzeszowie, Nisku, Dębicy, Jarosławiu oraz Sanoku. Dowódcą brygady jest płk Dariusz SŁOTA. Misją WOT jest obrona i wspieranie lokalnej społeczności. W czasie pokoju to zadanie realizowane jest m.in. w formie przeciwdziałania i zwalczania skutków klęsk żywiołowych oraz prowadzenia działań ratowniczych w sytuacjach kryzysowych. W czasie wojny WOT będzie wsparciem wojsk operacyjnych w strefie działań bezpośrednich, a poza nią stanowić będzie siłę wiodącą. Stała obecność i bliskie relacje z lokalną społecznością to siła i największy atut „Terytorialsów”.

Zdjęcia: Jacek Koza